💧 Produkty Gorszej Jakości W Polsce

Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Unii Europejskiej przygotowała raport dotyczący różnic produktów na europejskich rynkach. Teraz już wiadomo, które popularne produkty są sprzedawane w Polsce w gorszych wersjach. Lista „gorszych” wersji dla Polaków jest dość spora i zadziwiająca. Wśród różnic między produktami jakie trafiają do Polski i na inne… Może to skutkować powszechnym efektem substytucji, czyli przekierowywania popytu na produkty gorszej jakości, ale tańsze. To nie jest dobra wiadomość dla polskich przetwórców i rolników. Prawie 80 proc. konsumentów o niższych dochodach potwierdza, że przy dalszym wzroście cen żywności będzie szukać produktów substytucyjnych Co 10. produkt spożywczy sprzedawany i w Polsce, i w Niemczech jest u nas gorszej jakości. Potwierdził to właśnie Urząd Ochrony Konkurencji W zeszłym roku udział marek własnych na rynku urósł o dwa procent. Liczy się cena. Według Eugeniusza Czebanika z Zakładu Mleczarskiego w Toruniu o popycie nadal decyduje cena. – Kilka lat temu krążyła opinia, że w tańszych sklepach są produkty gorszej jakości. Dziś się słyszy, że wszędzie jest utrzymany przyzwoity poziom. - Różnicowanie jakości poszczególnych produktów w zależności od kraju ich sprzedaży jest niedopuszczalne - skomentowała dziś bezpardonowo premier Beata Szydło. Chodzi o praktyki znanych i popularnych sieci, w których polski konsument dostaje gorszy jakościowo produkt jego zachodni sąsiad. Żeby nie fundować klientom podwyżek cen, producenci ingerują w zawartość opakowania. Konsumenci płacą za swoje ulubione produkty tyle samo, ale w zamian dostają mniej. Taki trend jest Mondi Świecie S.A. – przedsiębiorstwo przemysłu celulozowo-papierniczego w Świeciu, założona w 1961 roku, od 1997 r. w strukturach grupy Mondi. Jest największym w Polsce producentem papieru do opakowań . Wyniki kontroli przeprowadzanych przez wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej (IH) wykazały, że w badanych sklepach zakwestionowano niemal cztery na dziesięć sprzedawanych produktów. Paliwa mniej chrzczone, część żywności - gorszej jakości - Kurier365 Opinie Do naszych sklepów trafiają produkty gorszej jakości - plus.dziennikbaltycki.pl. 16.10.2018. Wiadomości. Małgorzata Moczulska. UOKiK porównał jakość produktów oferowanych konsumentom z Polski i Europy Zachodniej. Różnice są duże. Na Zachodzie ten sam serek zawiera mniej substancji chemicznych, a chipsy są smażone w zdrowszym oleju. LeCwp. Rafał Stępniewski / 29 stycznia 2019 IMCO przegłosowała projekt dyrektywy chroniącej konsumentów. Zawiera on zakaz sprzedaży wyrobów podwójnej jakości: gorszych — na rynek wschodni, a lepszych — na zachodni, albo odwrotnie, bo takie sytuacje, choć rzadziej, również się zdarzają. Unia Europejska od 2017 r. finansuje program, w ramach którego inspekcje handlowe w krajach UE porównują tysiące par produktów. Z analiz wynika, że co najmniej kilkanaście procent wyrobów, noszących identyczne nazwy i tak samo opakowanych, różni się składem i właściwościami. Produkty z Niemiec są lepsze od polskich? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów pod koniec 2017 r. po raz pierwszy porównał jakość produktów spożywczych w Polsce i w Niemczech. Zakupiono 37 par artykułów żywnościowych w polskich i niemieckich sklepach. W czterech przypadkach stwierdzono dużą różnicę w jakości: Chipsy paprykowe Crunchips – mimo identycznego opakowania, w polskich sklepach jest o 25 g mniej chipsów. Polskie — smażone na oleju palmowym: zawierały glutaminian monosodowy, miały wyższą zawartość tłuszczu. Niemieckie – na oleju słonecznikowym: były bez wzmacniacza smaku. Producent dodał do nich proszek pomidorowy i serowy – czego zabrakło w polskich. Serek Almette z ziołami – na obu opakowaniach była informacja: „100% naturalne składniki”. Niemiecki serek wyprodukowany był z twarogu, ziół, cebuli, czosnku i soli. Polski – zawierał twaróg, odtłuszczone mleko w proszku, cebulę, sól, czosnek, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, zioła (0,1 proc.), naturalne aromaty. Regulator kwasowości, jako substancja dodatkowa, przeczył napisowi na opakowaniu, że serek Almette zawiera „100% naturalne składniki”. Czekolada Milka z orzechami – w polskich sklepach miała mniej orzechów niż na rynku niemieckim. Lipton Ice Tea Peach – w produkowanej na rynek polski było mniej ekstraktu z herbaty. Ponadto zawierała cukier, fruktozę i słodzik. Na rynku niemieckim – producent dodał tylko cukier. Po raz drugi porównania żywności dokonano w II kwartale 2018 r. Tym razem kupiono pary produktów głównie w polskich sklepach oraz 10 — w Niemczech. Oto wyniki: Czekolada Milka Oreo – produkowana dla polskiego konsumenta miała lepszą jakość i była smaczniejsza, co wynikało z badan laboratoryjnych. Zawierała mniej zamiennika tłuszczu kakaowego. Napój Capri Sun Orange zawierał więcej soku pomarańczowego (20 proc.) niż jego zachodnioeuropejski odpowiednik (7 proc.). Napój FuzeTea — w Polsce: mniejsza zawartość soku brzoskwiniowego i wyraźnie inny smak. Ciastka Leibniz Minis Choco – w Polsce było nieco większe opakowanie, ale zawierało o 25 g mniej produktu. Chrupki Monster Munch Original – producent dodał do chrupek glutaminian monosodowy (wzmacniacz smaku), dlatego miały intensywny serowy smak. Ponadto opakowanie w Polsce zawierało o 25 g mniej produktu. Chrupki Curly Peanut Classic – w takim samym opakowaniu w Polsce było o 30 g mniej chrupek. Knorr Fix Spaghetti Bolognese – więcej tłuszczu i cukrów w produkcie sprzedawanym w Polsce, a w zachodnioeuropejskim — mniej soli. Różnice w smaku i zapachu – w produkcji na polski rynek dominował smak papryki, na zachodnioeuropejski – czosnku. Serek Philadelphia z ziołami – były różnice w produkcji. Serek na nasz rynek był produkowany z mleka, śmietany i białek mlecznych, a na zachodnioeuropejski – z twarogu. Polskie opakowanie miało 125 g, a zachodnioeuropejskie – 175 g. ZOBACZ TEŻ: Dodatki „E” w polskiej żywności bez właściwej kontroli Dlaczego do Polski trafiają produkty gorszej jakości? Producenci, głównie globalne koncerny, podwójną jakość produktów tłumaczą odmiennymi upodobaniami i potrzebami konsumentów z różnych krajów. Członkowie IMCO zwracają uwagę, że trudno w ten sposób wyjaśnić, dlaczego np. tańszy i niezdrowy olej palmowy spotykamy w wyrobach oferowanych w biedniejszych krajach Europy, natomiast lepsze i zdrowsze składniki występują na Zachodzie. Upodobaniami konsumentów trudno również wytłumaczyć lepsze składniki w proszku do prania, albo mniej chrupek w identycznym, a nawet większym opakowaniu – stwierdza IMCO. Europosłowie postanowili zakazać takich praktyk. Służyć temu mają przepisy o zakazie stosowania podwójnych standardów — zaproponowane przez polską europosłankę, Różę Thun — przyjęte przez Komisję Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów Parlamentu Europejskiego. Projektem zajmą się Komisja i Rada Europejska oraz Parlament Europejski. ZOBACZ TEŻ: Żywność pełna chemii? Sprawdź, jak zareklamować jedzenie bez wychodzenia z domu Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami prawnymi, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!Jeżeli podobał Ci się artykuł podziel się z innymi udostępniając go w mediach społecznościowych - poniżej masz szybkie linki do udostępnień. Czy ten artykuł był przydatny? UOKiK porównał żywność, którą można kupić w Polsce i w Niemczech. Które produkty są gorszej jakości w Polsce? UOKiKUOKiK, czyli Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów porównał produkty, które można kupić w Polsce, z tymi z niemieckich sklepów. Przebadano 101 par produktów, znaczne różnice dotyczyły 12 - aż 10 z nich było na korzyść tych z niemieckich sklepów. W galerii znajdziesz produkty, w których stwierdzono znaczne różnice w porównał polskie i niemieckie produktyTesty odbyły się w dwóch turach - pod koniec 2017 roku oraz w II kwartale 2018 roku. Podczas pierwszej UOKiK kupił 37 par żywności w Polskich i Niemieckich sklepach Aldi, Kaufland, Lidl, Makro, Netto i Rossmann. Były to serek, chipsy, napoje, soki, jogurty, herbata, kawa, pizza mrożona, kiełbasa, czekolady, ciastka, żelki, kakaowy krem do smarowania pieczywa czy wędliny. Już w czasie pierwszych testów stwierdzono znaczną różnicę w 4 raz żywność UOKiK porównał kilka miesięcy później. Produkty kupiono głównie w Polsce (10 w Niemczech). Wybrane zostały te z polską i obcojęzyczną etykietą. Porównano 64 produkty, duża różnica wystąpiła w 8. Co warte uwagi, w dwóch przypadkach dysproporcja była na korzyść produktów dostępnych w Polsce. Produkty, w których UOKiK stwierdził różnice w jakościZOBACZ KONIECZNIE PRZYKŁADY Co dalej z badaniami UOKiK?Wyniki badań przekazano Komisji Europejskiej, która również rozpoczyna testy porównawcze produktów. W Unii Europejskiej trwają prace nad dyrektywą Omnibus, która ma przeciwdziałać dyskryminacji konsumentów i zapewnić dobrej jakości produkty w całej Unii. – Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej. Producenci nie mogą lekceważyć oczekiwań konsumentów i każdą różnicę tłumaczyć odpowiedzią na inne gusta klientów. Prawie połowa ankietowanych przez nas Polaków twierdzi, że mogą zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. Takie przekonanie rośnie wraz z zarobkami tych osób. Oznacza to dużą zmianę w postawach, bo jeszcze kilka lat temu kierowali się głównie ceną – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i firmy Lorenz - producenta chrupek oraz chipsówFirma Lorenz - producent chipsów Crunchips zapewnia, że: W procesie produkcji stosujemy najwyższe standardy jakości, oraz bezpieczeństwa produktów. Jesteśmy jednym z pierwszych producentów w kategorii słonych przekąsek, który wyeliminował już olej palmowy z większości swoich produktów, a do końca roku wszystkie produkty będą już wytwarzane wyłącznie na oleju słonecznikowym. To nie koniec zmian: w 2019 roku planujemy zakończyć wycofywanie wzmacniaczy smaku (glutaminian sodu) ze wszystkich produktów wytwarzanych w PolsceDodaje również: Od kwietnia 2018 roku chipsy Crunchips produkowane są w Polsce na oleju słonecznikowym. Różnice w składzie chipsów Crunchips produkowanych w Polsce i w Niemczech np. zawartość proszku pomidorowego lub paprykowego, związane są z różnicami preferencji smakowych konsumentów w tych krajach. Polski konsument preferuje smak paprykowy, podczas gdy w Niemczech preferowany jest smak paprykowy z dodatkiem pomidorów, proszku serowego i serwatki w odniosła się takjże do popularnych chrupek Curly oraz Monster Munch:- W chrupkach Curly od lipca bieżącego roku, stosujemy wyłącznie olej słonecznikowy. Po wprowadzonych w połowie 2018 roku zmianach technologicznych nie ma żadnych różnic między chrupkami Curly sprzedawanymi w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Różnice gramatur w opakowaniach produktów na rynku polskim i niemieckim związane są wyłącznie z lokalnymi wymaganiami danego rynku i preferencjami konsumentów - informuje LorenzZ kolei w odniesieniu do zarzutów o zawartości wzmacniaczy smaku w chrupkach Monster Munch pisze, że:- Chrupki Monster Munch od czerwca 2018 roku nie zawierają wzmacniaczy smaku (glutaminian sodu) i przy ich produkcji stosujemy wyłącznie olej słonecznikowy. Nie ma żadnych różnic między chrupkami Monster Munch sprzedawanymi w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej. Jako firma zdajemy siebie sprawę jak wyjątkowe w naszym portfolio są chrupki Monster Munch, dlatego właśnie od tej marki rozpoczęliśmy wycofywanie wzmacniaczy smaku (glutaminianu sodu) ze składu produktów na rynek Polski. UOKiK porównał żywność w Polsce i Niemczech RAPORT + WNIOSKI... POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:Samorządowiec Roku - gala Dziennika ZachodniegoMagazyn reporterów Dziennika Zachodniego TYDZIEŃPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera Polacy nie mają wyrobionych poglądów o podwójnej jakości żywności. 71 proc. osób badanych przez Kantar Public na zlecenie UOKiK przyznało, że nie kupiło produktu tej samej marki w Polsce i za granicą. 86 proc. nie słyszało o pojęciu „podwójna jakość żywności” lub nie wie co on oznacza. Jedynie 3 proc. konsumentów wie, co się pod nim kryje. Mimo to co trzeci wierzy, że istnieją różnice w jakości. Polacy wiedzę czerpią przede wszystkim ze swojego doświadczenia, opinii innych, przekazów w mediach. Większość jest przekonana, że jeżeli produkty wyglądają tak samo, to muszą mieć identyczny skład. Największe przekonanie o tym, że towary sprzedawane w Polsce mają inną jakość od tych na zachodzie Europy mają osoby, które mieszkały dłużej za granicą. – Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej. Producenci nie mogą lekceważyć oczekiwań konsumentów i każdą różnicę tłumaczyć odpowiedzią na inne gusta klientów. Prawie połowa ankietowanych przez nas Polaków twierdzi, że mogą zapłacić więcej za produkt lepszej jakości. Takie przekonanie rośnie wraz z zarobkami tych osób. Oznacza to dużą zmianę w postawach, bo jeszcze kilka lat temu kierowali się głównie ceną – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Podwójne testy UOKiK testował żywność na dwa sposoby. Pierwsze testy porównawcze przeprowadzono pod koniec 2017 r. na produktach z Niemiec i Polski, drugie w II kwartale 2018 r. - na produktach kupionych w Polsce, ale z etykietami w różnych językach (co świadczy o tym, że miała trafić na rynki innych krajów Europy Zachodniej). Łącznie UOKiK sprawdził 101 par produktów, istotne różnice dotyczyły 12. „Zauważyliśmy, że np. żelki Haribo produkowane na polski rynek mają więcej smaków jabłkowych i cytrynowych, a na niemiecki – truskawkowych i ananasowych, kawa Nescafe Classic jest mocniejsza u naszych zachodnich sąsiadów”, czytamy w analizie. Próba jest jednak zbyt mała, żeby odnosić je do całego rynku, zwraca uwagę urząd. Przetestowane produkty Pod koniec 2017 r. przeanalizowana jakość 37 par artykułów żywnościowych w polskich i niemieckich sklepach: Aldi, Kauflandzie, Lidlu, Makro, Netto i Rossmannie. Były to: serek, chipsy, napoje, soki, jogurty, herbata, kawa, pizza mrożona, ketchup, czekolady, ciastka, żelki, kakaowy krem do smarowania pieczywa, ryby mrożone, wędliny i kiełbasa. W 4 stwierdzono dużą różnicę w jakości. - Chipsy paprykowe Crunchips – mimo że opakowanie było identyczne, to w polskich sklepach jest o 25 g mniej chipsów. Polskie – smażone na oleju palmowym, zawierały glutaminian monosodowy, miały wyższą zawartość tłuszczu. Niemieckie – na słonecznikowym, bez wzmacniacza smaku. Producent dodał do nich proszek pomidorowy i serowy – czego zabrakło w polskich. Podwójna jakość żywności - Chipsy o smaku papryki Fot.: UOKiK - Serek Almette z ziołami – na obu opakowaniach była informacja: „100% naturalne składniki”. Niemiecki serek wyprodukowany był z twarogu, ziół, cebuli, czosnku i soli. Polski – zawierał twaróg, odtłuszczone mleko w proszku, cebulę, sól, czosnek, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, zioła (0,1 proc.), naturalne aromaty. Regulator kwasowości, jako substancja dodatkowa, przeczył napisowi na opakowaniu, że serek Almette zawiera „100% naturalne składniki”. Podwójna jakość żywności Fot.: UOKiK - Czekolada Milka z orzechami – w polskich sklepach miała mniej orzechów niż na rynku niemieckim. Według etykiety w obu produktach powinno być 17 proc. orzechów, w polskim stwierdzono 15,7 proc., w niemieckim stwierdzono 17,8 proc. Podwójna jakość żywności - Czekolada Milka Fot.: UOKiK - Lipton Ice Tea Peach – w produkowanej na rynek polski było mniej ekstraktu z herbaty. Ponadto zawierała cukier, fruktozę i słodzik. Na rynku niemieckim – producent dodał tylko cukier. Na niemieckiej etykiecie znajduje się informacja, że napój jest o smaku brzoskwiniowym, polski konsument takiej informacji nie ma, więc może oczekiwać dodatku soku brzoskwiniowego, a nie aromatu. Podwójna jakość żywności - Herbata brzoskwiniowa Fot.: UOKiK Tylko dwa przypadki lepszych produktów na rynku polskim Druga seria testów została przeprowadzona w II kwartale 2018 r. Przeanalizowano pary produktów kupione głównie w polskich sklepach, 10 w Niemczech. Wszystkie miały etykietę w języku polskim i obcej wersji językowej. W sumie porównano 64 pary artykułów spożywczych, duża różnica wystąpiła w 8. W 2 przypadkach – produkty na polski rynek były lepsze. - Czekolada Milka Oreo – produkowana dla polskiego konsumenta miała lepszą jakość i była smaczniejsza, co wynikało z niewielkich różnic w badaniach laboratoryjnych. Zawierała mniej zamiennika tłuszczu kakaowego. Podwójna jakość żywności - Czekolada Oreo Fot.: UOKiK - Napój Capri Sun Orange zawierał więcej soku pomarańczowego (20 proc.) niż jego zachodnioeuropejski odpowiednik (7 proc.). Podwójna jakość żywności - sok pomarańczowy Capri - Sun Fot.: UOKiK - Napój FuzeTea - w Polsce – mniejsza zawartość soku brzoskwiniowego i wyraźnie inny smak. Produkt polski ma też zdecydowanie mniej czytelne oznakowanie, miejscami prawie nieczytelne. - Ciastka Leibniz Minis Choco – w Polsce było nieco większe opakowanie, ale zawierało o 25 g mniej produktu. Na polskim opakowaniu napisano „Oryginalna NIEMIECKA receptura”, która może konsumentowi sugerować, że jest to taki sam produkt jak na rynku niemieckim, także pod względem masy netto, napisano w analizie. - Chrupki Monster Munch Original – producent dodał do chrupek glutaminian monosodowy (wzmacniacz smaku), dlatego miały intensywny serowy smak. Ponadto opakowanie w Polsce zawierało o 25 g mniej produktu. - Chrupki Curly Peanut Classic – w takim samym opakowaniu w Polsce było o 30 g mniej chrupek. - Knorr Fix Spaghetti Bolognese – więcej tłuszczu i cukrów w produkcie sprzedawanym w Polsce, a w zachodnioeuropejskim mniej soli. Różnice w smaku i zapachu – w produkcji na polski rynek dominował smak papryki, na zachodnioeuropejski – czosnku. Do tego cebula, papryka i czosnek w produkcie na rynek zachodni pochodzi z upraw zrównoważonych, w produkcie polskim nie - Serek Philadelphia z ziołami - Serek na nasz rynek był produkowany z mleka, śmietany i białek mlecznych, a na zachodnioeuropejski – z twarogu. Polskie opakowanie miało 125 g, a zachodnioeuropejskie – 175 g. Deklaracja w oznakowaniu produktu PL „ORIGINAL Philadelphia” sugeruje konsumentowi, że produkt jest identyczny z odpowiednikiem zachodnim. Sezon na grzyby trwa. Spraw sobie niezawodną suszarkę.

produkty gorszej jakości w polsce