✨ Dlaczego Nie Mogę Znaleźć Sobie Faceta

Dlaczego nie mogę znaleźć miłości? Oto 10 zagadnień psychologicznych, które powstrzymywały cię przed znalezieniem prawdziwej miłości i tym, jak sobie z nią poradzić. Każda kolejna książka, która ukazuje się jest powtórzeniem poprzedniej i tak mamy Znaleźć faceta i nie zwariować, Mam faceta i mam problem, Nie mam faceta i też mam problem, Mam faceta i nie mam problemu. Trudno wydawać po 2, 3 książki rocznie i nie powielać treści - a tak jest w tym przypadku. 13 października 2011. sxc.hu. Co trzeci Polak na znalezienie pracy potrzebuje miesiąc czasu lub nawet mniej. Długotrwale bezrobotni szukają jej latami. Im dłużej pozostają poza obiegiem, tym gorzej. W Lubuskiem 47 proc. zarejestrowanych w urzędach pracy to długotrwale bezrobotni. Większość czuje się rzeczywiście zagubiona na rynku Wiele osób jest zdania, że nie da się robić jednocześnie jednego i drugiego. Wśród nich jest Karolina. Dziewczyna ma 27 lat. Jest po studiach. Od trzech lat nie może znaleźć pracy na godnych warunkach. O tym, aby była zgodna z jej wykształceniem już nawet nie marzy. Karolina napisała do nas maila, w którym żali się, że nie ma Mogę być najbardziej pewnym siebie mężczyzną a i tak mogą mnie nie chcieć z powodu wzrostu, na który nie mam wpływu. Praca nad sobą? Nie wejdę im do głowy i nie przekonam by się ze mną umówiły. Mogę mieć o sobie wysokie mniemanie, ale co z tego skoro dziewczyny nie chcą niskiego faceta. Dlaczego nie mogę znaleźć sobie prawdziwej przyjaciółki? 2015-09-26 22:40:18; szukam przyjaciółki takiej prawdziwej;) 2010-05-01 19:08:00; Test dla prawdziwej przyjaciółki 2012-05-11 13:10:58; Szukam naaj przyjaciółki. jak mogę ją znaleźć. ? 2011-05-09 11:18:53; Dlaczego nie mogę znaleźć prawdziwej przyjaciółki? 2013-03 Wiekszosc mezczyzn szuka duzo lepszej od siebie kobiety: mlodszej, ladniejszej, dobrej, poukladanej, chetnie inteligentnej i ustawionej. Zwlaszcza dotyczy to facetow po 30 i 40. No, ale sporo Nie toleruje chamstwa, jest samowystarczalna, ale kiedy zaczynamy rozmawiać, stwierdza, że „mogę wszystko zrobić sama, ale kurwa mam takie dni, że potrzebuję się do kogoś przytulić, że chciałabym mieć kogoś nie tylko do nocnych szaleństw, ale też do codziennych zmagań, że seks jest spoko i mogę go mieć, kiedy tylko chcę „Matka zawsze powtarzała, że do niczego się nie nadaję. Nawet nie umiem znaleźć sobie faceta, mimo 40-tki na karku. Ciągle dzwoniła z pretensjami. Zawsze ujawniały mi się wtedy wszelkie objawy nerwicy”. blBUB4A. Zamarza piekło gdzieś tam na dole. Uległem Asi i zdecydowałem się napisać pierwszy pseudo-związkowy tekst dla Was. I to nie byle jaki, bo z jego tytułu można by zrobić jakiś niezbyt wymagający program typu reality show. Podobno to nie jest takie proste i masa z Was wciąż nie wie, gdzie poznać faceta po trzydziestce. Swojej, nie jego oczywiście. Ja generalnie niewiele wiem o poznawaniu facetów, ale wydaje mi się, że wiem, gdzie takowych można spotkać. Przed Wami więc garść przemyśleń. Moich, moich znajomych oraz historii znajomych moich znajomych. Może z którejś skorzystacie i już za rok przyślecie mi piękną fotkę ze ślubnego kobierca? A jak nie, to może będę powodem jakiejś ciekawej przygody one night stand :) GDZIE POZNAĆ FACETA PO TRZYDZIESTCE? Macie więc 30 lat i z różnych powodów czujecie, że czas coś zrobić ze swoim życiem, a konkretnie: poszukać drugiej połówki. Ba, ja nawet wiem, jakie to są powody. Część z Was chce zbudować rodzinę, część czuje się samotnie, a niektórych zwyczajnie piłują rodzice. Spokojnie, ja „ustatkowałem się” tuż przed trzydziestką, więc wiem doskonale, co człowieka gnębi. Znam też masę przykładów bardzo udanych relacji, które zaczynały się budować w tym wieku, a nawet dużo później. Zanim przejdziemy dalej, chcę, abyście zapamiętały, że dziś czasy trochę się zmieniły i granica „tolerancji” zawierania związków przesunęła się znacznie do przodu. Zaryzykuję stwierdzenie, że większa część z nas dopiero w okolicach wieku chrystusowego wie, czego tak naprawdę chce i czego szuka. Ale, wracając do początku – masz 30 lat, nie wiesz, gdzie poznać faceta, a przecież szukasz miłości swojego życia. No bo przecież nie jednorazowego seksu, bo o ten raczej nietrudno. Co musisz zrobić? W zasadzie jedną rzecz. Ruszyć zadek. Nie oszukujmy się – skoro do tej pory książę z bajki nie nadjechał na rumaku, to coś jest nie tak. Cytując Einsteina – „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. A więc tyłek w troki i do dzieła. Netflix poczeka, czekolada zje się później, wino też z miejsca nie wywietrzeje. A na użalanie się nad sobą szkoda przecież życia. SZCZĘŚCIE NA WYCIĄGNIĘCIE RĘKI Zacznę od grubego kalibru. Czasem nie dostrzegamy tego, co jest najbliżej nas. Tego, po co wystarczy się schylić. To nie tyczy się tylko związków, ale także pracy, hobby czy innych zwykłych aspektów naszej codzienności. Czasem łatwiej jest nam udawać, że się czegoś nie widzi. Prokrastynować i oddalać od siebie wizję zmian. A te pozytywne zmiany są tuż obok. Czasem to wieloletni znajomy, czasem bliski przyjaciel, a czasem kolega z pracy czy studiów, który dziwnie uśmiecha się za każdym razem, kiedy Cię widzi. Pamiętajcie, że nic nie trwa wiecznie, a w życiu trzeba łapać momenty. Dziś może jest akurat Wasz moment. Jutro ten moment będzie miała inna. Zrewidujcie więc Wasze najbliższe otoczenie, bo może czegoś nie zauważacie, a może zwyczajnie nie chcecie kogoś zauważyć. Nie wszystko wydaje się oczywiste od razu, ale gdy się chwilę nad tym zastanowisz… ZNAJOMI ZNAJOMYCH I nie chodzi tutaj o hipsterską knajpę w Warszawie. Każdy z nas ma jakiś krąg znajomych. Ci mają swoich znajomych spoza naszego środowiska. Nie pamiętam już, gdzie to wyczytałem, ale 10 osób może Cię spokojnie doprowadzić do 100 kolejnych, których nie znasz. To duży potencjał, bo wydaje mi się, że jest tam spory odsetek płci męskiej, nie związanej żadnym sakramentem. Dlatego jeśli zastanawiasz się, gdzie poznać faceta, to może okazać się, że odpowiedź leży bliżej, niż myślisz. Nie wiem, czy u Was funkcjonuje prośba typu: „Ej, a może masz jakiegoś fajnego kolegę? Zabrałabyś go na wspólne wyjście”?. U mnie to działało. I z takich właśnie kolaboracji powstało kilka fajnych relacji, które zakończyły się długoletnimi i szczęśliwymi związkami. Pst: żeby nie przyszło Ci do głowy, że to jakiś wstyd albo siara. Absolutnie nie! AKTYWNYM JEST ŁATWIEJ Wiecie, gdzie najtrudniej poznać fajną osobę? Przed telewizorem. Nie wskoczy nagle oknem, nie wyjdzie z szafy. Może przyniesie Ci paczkę z Zalando, ale patrząc na obecną demografię, to bardziej prawdopodobny będzie jakiś pan ze Wschodu niż książę. Nie umniejszając oczywiście naszym wschodnim sąsiadom, z nimi też da się budować związki. Niemniej, nie da się poznać kogoś, siedząc zamkniętym w czterech ścianach. Podrzucam więc kilka metod na wyjście z tej strefy komfortu, która często tylko dla ułatwienia jest tak przez Was nazywana: 1. Realizuj swoje hobby Bo łatwiej jest znaleźć wspólny język z osobą, która podziela Twoje zainteresowania. A gdzie znaleźć faceta, który by to robił, jeśli nie podczas wspólnego realizowania takich pasji? Jeśli lubisz ćwiczyć, to zapisz się na siłownię. Idź na mieszane treningi i poszukaj tam swojego przyszłego partnera. Jeśli interesuje Cię taniec, to zapisz się do mieszanej grupy na jakiś kurs. Nie ma lepszej metody na zawieranie znajomości i przełamywanie barier niż taniec. Jak to śpiewał klasyk „ciało do ciała”, bez zbędnych tłumów i zaburzającego świadomość alkoholu :) 2. Wyjedź i odpocznij Raz jeden pojechałem na wyjazd studencki z ekonomicznym biurem podróży. O matko, co to była za przygoda. Wiecie, czego nie pamiętam? Drogi autokarem na Chorwację. A wiecie, co pamiętam? Całą masę fajnych wieczorów, wspólnych wyjść, zabaw integracyjnych i typowo studenckiego życia. Dlatego jeśli zastanawiacie się, gdzie poznać faceta, to polecam taki wyjazd. Ba, polecam go z całego serca każdemu, kto chciałby odpocząć i poznać innych pozytywnych ludzi. A takie wyjazdy to tylko jeden z przykładów. Wiecie, że są wyjazdy dla singli, takie specjalnie skrojone pod samotnych? Ech, że ja o tym nie wiedziałem za kawalerskich czasów. Chociaż, w sumie, my z Asią i naszą koleżanką Rudą zorganizowaliśmy sobie własny obóz dla singli. Ale o tym innym razem :) 3. Wyjdź i zatańcz Po urodzeniu się Stanleya nie trafiało mi się wiele okazji na wyjścia. Ostatnio jednak miałem szansę wyskoczyć na miasto raz czy dwa. Trochę już zapomniałem, jak bawi się miasto, kiedy ja zmieniam pieluchy. Nie był to szok, ale z pewnością małe otrzeźwienie. W klubach jest masa ludzi, szukających przygód. I pewnie, czasem będą to napaleńcy szukający jednorazowej przygody. Gwarantuję Wam jednak, że są wśród nich także normalni i poukładani faceci. I to ci bardziej odważni, świadomi. Tacy, którzy jednak ruszą się z domu poszukać szczęścia. Może warto dać im szansę i zagadać? Przy barze? W tańcu? Czekając na taksówkę? Nie zastanawiaj się za wiele. Bierz przyjaciółki i rusz na miasto! 4. Idź na randkę w ciemno Jest niewiele rzeczy, których nie zrobienia żałuję w życiu. Jedną z nich jest fast dating. Lub inna odmiana randki w ciemno. Kurde, przespałem ten czas, nigdy też nie miałem za wiele odwagi i polotu, aby to zrobić. Dziś mogę jedynie pogdybać. Pewnie wiele z Was ma podobny problem. Spokojnie, ja ze swoją wiekową mądrością mam dla Was rozwiązanie. Weź samotną koleżankę, umówcie dwie randki w jednym lokalu. Dajcie sobie warunek: idziecie do domu, jeśli którejś z Was się nie spodoba. Idziecie w miasto, jeśli obie będziecie zadowolone. Proste? Banalnie! DO ODWAŻNYCH ŚWIAT NALEŻY No i jeszcze jedna, uniwersalna odpowiedź na pytanie, gdzie poznać faceta. Jest taka piękna teoria, że… wszędzie. I to nie tylko faceta. Generalnie ludzie potrafią poznać się wszędzie. W kawiarni, na ulicy, w autobusie. Jedyne, czego potrzeba, to pierwsza interakcja. Pierwszy gest, ruch, słowo. Mnie pojęcia zupełnie obce. Tzn. ja niby nie miałem problemów z nawiązywaniem relacji, ale to relacje nawiązywały się ze mną. Dlatego w całej mojej historii chyba nigdy nie udało mi się „poderwać” kobiety tak po prostu. Jednak to, że tego nie zrobiłem, nie znaczy, że nie wiem, jak się to teoretycznie robi! Bo teoretycznie do tego potrzeba tylko impulsu, dobrych chęci i gestu. Jeśli czujesz, że ktoś w Twoim najbliższym otoczeniu jest interesujący, to nie krępuj się. Nie krępuj się uśmiechnąć, powiedzieć cześć, potknąć się o jego walizkę czy przypadkiem upuścić katalog z bielizną. Od tego się zaczyna, a Twoja w tym głowa, gdzie i jak się skończy. KRÓLOWIE SIECI, CZYLI GDZIE POZNAĆ FACETA, JAK SIĘ MA WI-FI Ostatni z punktów na mojej liście tego, gdzie znaleźć faceta i jednocześnie sekret wielu byłych singli. Internet! Co prawda ludzie w naszym wieku pamiętają raczej czasy Sympatii czy Fotki, jednak dziś spektrum serwisów do kojarzenia ludzi jest znacznie większe. Od takich, które parują katolików do takich, które dobierają w pary swingersów. Wszystko jest dla ludzi. Podobno :) Ja oczywiście nie znam tych wszystkich serwisów, no bo po co miałbym je znać, mając żonę i dziecko. O uszy obiło mi się natomiast hasło Tinder. No, dobra, nie obiło, bo Tindera miałem. W poprzedniej firmie nawet mocno go testowaliśmy pod kątem konkurencyjnej aplikacji z podobnego segmentu. Wiecie, co wyszło nam w naszych testach? A właściwie mi? „Zalajkowałem” 1300 profili kobiet. Wiecie, ile się do mnie odezwało? 0. Tinder i wszystkie serwisy randkowe to miejsca, w których prym wiedzie płeć piękna i to ona decyduje, z kim chce, a z kim nie chce wchodzić w interakcje. Skoro macie tyle władzy, to czemu by nie spróbować? KOMU W DROGĘ… I to chyba na tyle. Więcej pomysłów nie mam. Ale wierzę, że uzupełnicie moją listę swoimi pomysłami – czekam na komentarze! Jak wynika z Waszego doświadczenia, gdzie poznać faceta? Zwłaszcza po trzydziestce? Jestem bardzo ciekaw, jak Wy na to patrzycie! Niezależnie od opcji, którą wybierzecie, pamiętajcie – najgorszym wyborem jest brak opcji i bierne czekanie na lepsze jutro w fotelu, nad butelką wina. Także, podnieście tyłki i walczcie o to lepsze jutro. To nie jest trudne. Wystarczy tylko chcieć! Moja małżonka walczyła jakieś 3 lata. Z uporem dziecka, kopiącego kamień w drodze powrotnej ze szkoły, dopięła swego. Czy było warto? Oczywiście. Mało jest takich chodzących ideałów, jak ja! A tak poważnie: Dziewczęta, trzymamy za Was kciuki! Do dzieła i powodzenia! Zdjęcie główne: studiostoks/ I 've finally figured out one of the huge issues in my dating life: I’ m seeking the kind of man who unfortunately exists only in a small and very specific category. Oto dlaczego nie mogę znaleźć tego, czego szukam. wielu mężczyzn boi się zaangażowania. nigdy nie rozumiałem o co chodzi, ale OK. Szczerze mówiąc, nie ma dobrego powodu, dla którego mężczyzna mógłby nienawidzić idei związku, chyba że jest dupkiem. Nie chcąc się angażować, w zasadzie mówi, że czeka na coś lepszego. Nie ma mowy, żebym zadowolił się takim facetem. trawa jest dla nich zawsze bardziej zielona. dla facetów, którzy nie chcą się ustatkować, nie mogą zrozumieć, dlaczego powinni się zaangażować. Jakie to ma znaczenie? Nie chcą mieć rodziny, więc nie muszą trzymać się tylko jednej kobiety. Chcą być wolni, aby wędrować, jak im się podoba, uczucia innych ludzi są przeklęte. jeśli są zaangażowani, to dlatego, że chcą się ustatkować i założyć rodzinę. to jest mój ogromny problem. Pociągają mnie mężczyźni, którzy nie boją się okazywać swoich uczuć i być w monogamicznym związku z jedną kobietą. Pociąga mnie dojrzałość emocjonalna. Niestety, odkrywam, że zwłaszcza jak się starzeję, mężczyźni, którzy działają w ten sposób, również chcą dzieci. Zdecydowanie nie. nie ma prawie żadnego środka. jestem w środku, ale bardzo trudno mi znaleźć mężczyznę, który czuje to samo. Z nimi jest czarno-biały. Ich głównym problemem jest seks, więc dlaczego zdecydowaliby się spać tylko z jedną kobietą przez resztę czasu, jeśli nie są zobowiązani? Wydaje się, że chcą to zrobić tylko wtedy, gdy chcą małżeństwa i rodziny, a nawet wtedy często nie mogą się tego trzymać. znalezienie faceta, który jest fajny z długotrwałą monogamią i bez dzieci, jest jak znalezienie jednorożca. to na poważnie. Jestem po trzydziestce, więc ta cała sprawa z osiedlaniem się i zakładaniem rodziny jest o wiele bardziej problematyczna, kiedy się teraz umawiam. Nigdy nie chciałam mieć dzieci i nie zmienię zdania. Uważam, że większość mężczyzn, których teraz spotykam, czuje coś przeciwnego. niektórzy mężczyźni po prostu nie chcą się ze mną związać. jestem silną kobietą. Wiem na co zasługuję i nie zgodzę się na mniej. Spotykam wielu facetów, którzy nie mogą sobie z tym poradzić. Oczywiście, jeśli nie mogą wisieć, i tak ich nie chcę, ale robi się to bardzo frustrujące i zniechęcające. Gdzie są dorośli mężczyźni? Nie mogę znaleźć żadnego. Nie ma znaczenia, czy są młodsi, starsi, samotni, rozwiedzeni, cokolwiek. Uciekają. reszta interesuje się tylko żonami. jeśli chcą się ze mną związać, to dlatego, że widzą twardą, mądrą kobietę, która jest w stanie założyć i założyć z nimi rodzinę. Największym problemem jest oczywiście to, że nie mam zamiaru nigdy tego robić. Mój największy pupil to mężczyzna, który mnie pociąga, a potem próbuje mnie przekonać, że zmienię zdanie na temat dzieci, bo tego właśnie chce. Nie! mężczyźni nie chcą zaakceptować tego, że wiem, czego chcę. to niesamowicie obraźliwe. Nienawidzę tego, że żyję w świecie, w którym większość facetów myśli, że mogą mówić mi o tym, czego naprawdę chcę dla mojego cholernego życia. Daj spokój. Nie znasz mnie i na pewno nie możesz mi powiedzieć, co czuję. Nie zmienisz mojego zdania co do dzieci, kropka. jeśli w końcu spotkam faceta, który czuje to samo, skończy się ucieczką. nie podniecam się często, ale kiedy to robię, bardzo się podniecam. Nic na to nie poradzę. To tak rzadkie, że spotykam faceta, z którym mam wiele wspólnego i dzielę się chemią. Tak bardzo chcę, żeby to wyszło i niestety nigdy nie wychodzi. Okazuje się, że faceci, których wybieram, nie są wystarczająco dojrzali emocjonalnie, by się ze mną umawiać. Świetnie. to bardzo frustrujące, że trzeba czegoś tak specyficznego. to trudne, bo oprócz wszystkich innych konkretnych rzeczy, których chcę, skutecznie eliminuję większość męskiej populacji od razu. Mam mały basen, z którego mogę czerpać, a potem muszę znaleźć kogoś, kogo naprawdę lubię i dzielić się zainteresowaniami, kto jest fajny z zobowiązaniem się do mnie. nienawidzę, gdy faceci próbują się ze mną umawiać, nawet jeśli nie chcemy tego samego. to jest obrzydliwe. Ich intencje zwykle nie są złe, ale potrzebuję faceta, który jest realistą. To wielki znak niedojrzałości emocjonalnej, jeśli mężczyzna zobowiązuje się do mnie w nadziei, że zmienię zdanie na temat czegoś, czemu wyraźnie jestem zdecydowanie przeciwny. Nie prowadź mnie i pozwól mi rozwinąć uczucia. Jeśli ktoś nie chce tego, czego ja chcę, powinien zostawić mnie w spokoju. chce juz poznac swoja osobe ale ciezko go znalesc. może powinienem stworzyć serwis randkowy specjalnie dla ludzi, którzy chcą długotrwałych związków, ale nie chcą dzieci, Nie wiem. Co trzeba zrobić, żeby znaleźć właściwego faceta? Przecież nie mam czasu na Trollowanie kolesi 24/7. Jestem zajętą kobietą. A jeśli nigdy nikogo nie spotkam? Przeżyję, ale to niezaprzeczalne, że moje specyficzne potrzeby utrudniają mi życie randkowe. sponsorowane: Najlepsze porady randkowe / związki w sieci. Sprawdź związek Hero witryna, gdzie wysoko wyszkoleni trenerzy relacji ci, uzyskać swoją sytuację, i pomóc osiągnąć to, co chcesz. Pomagają Ci w skomplikowanych i trudnych sytuacjach miłosnych, takich jak rozszyfrowanie mieszanych sygnałów, przezwyciężenie rozstania lub cokolwiek innego, o co się martwisz. Natychmiast łączysz się z niesamowitym trenerem przez SMS lub przez telefon w kilka minut. Kliknij tutaj… Udostępnij ten artykuł teraz! Amy Horton była aktorka, która zawsze kochała sztukę słowa pisanego, Amy jest podekscytowana, że może tu dzielić się swoimi historiami! Ma nadzieję, że rezonują z Tobą lub przynajmniej sprawią, że trochę się śmiejesz. Właśnie ukończyła swoją pierwszą powieść, a także jest współautorem dla Elite Daily, Dirty & Thirty i The Indie Chicks. masz coś do powiedzenia?Tweet autor: Tweet @AmyHorton18 Często dostaję od moich Czytelniczek wiadomości z pytaniem: dlaczego mój facet jest taki popieprzony? Kiedy coś w naszym życiu idzie nie tak, łatwo jest szukać winy w innych… Ale co, jeśli to Ty jesteś problemem? Kliknij i poznaj sposób na problemy z facetami! Zazwyczaj odpowiedzialność za problemy w związku leży po obu stronach – szkoda tylko, że często wolimy jej szukać u partnera, niż zastanowić się nad sobą. Jeśli w Twoim życiu na dodatek ciągle powtarzają się te same schematy i z kolejnymi facetami nie wychodzi Ci z podobnych powodów, może warto się zastanowić, czy sama nie jesteś przyczyną tych problemów. Dlaczego tak się dzieje? Wychowanie Rodzice zazwyczaj chcą dla nas jak najlepiej. Niestety są oni tylko ludźmi. Poza intencjami rodziców przy wychowywaniu dziecka może dojść do głosu masa innych czynników, jak na przykład różne osobowościowe cechy rodziców albo ich niespełnione ambicje. Albo też złość na partnera, złość na świat, niezadowolenie z życia, różne lęki czy szkodliwe przekonania, które nieświadomie są przekazywane i wpajane potomstwu. Nawet pełni najlepszych intencji rodzice mogą niechcący wpoić Ci różne schematy zachowań czy szkodliwe przekonania, które potem utrudniają Ci funkcjonowanie w związku. A to też nie wszystko, bo nawet stres, którego doświadczyłaś, kiedy jeszcze byłaś w brzuchu matki, może pośrednio mieć wpływ na Twoje zachowania w przyszłości. Podobnie działa trauma, przez którą przeszli kiedyś Twoi rodzice – nawet jeśli świadomie nie chcą Cię nią obarczać, samo wychowywanie się w domu, nad którym unosi się cień jakiegoś zła z przeszłości, może mieć na Ciebie duży wpływ. Wiele różnych szkodliwych zachowań i przekonań wynosimy z domu i nawet nie zdajemy sobie z nich sprawy – jako dzieci po prostu je wchłonęliśmy albo ktoś ich nas nauczył, i one po prostu wydają nam się normalne. Nie kwestionujemy ich, bo często nawet nie przychodzi nam do głowy, że mogłoby być inaczej. Środowisko Ogromny wpływ na to, kim jesteśmy i jak funkcjonujemy, ma też środowisko, w którym dorastamy i w którym później żyjemy. Jeżeli wychowałabyś się w rodzinie złodziei, kradzież mogłaby wydawać Ci się czymś zupełnie normalnym i społecznie akceptowalnym. Jeśli wszyscy wokół Ciebie od zawsze by to robili, nikt by tego nie krytykował, wręcz przeciwnie, dumą byłoby to, kto ukradnie najwięcej albo najładniejsze rzeczy – to sama też prawdopodobnie byś kradła i nawet do głowy by Ci nie przyszło, że to coś niewłaściwego. W podobny sposób uczymy się też funkcjonowania w związkach. Jeśli w Twojej rodzinie i wśród znajomych jest dużo rozwodów i rozstań, prawdopodobnie gdzieś głęboko masz zakodowane, że związki raczej się nie udają, miłość to ściema, a mężczyźni nagminnie porzucają swoje partnerki – całkiem możliwe, że z takimi przekonaniami sama podkopujesz potem swoje związki, bo np. boisz się zaangażować albo wręcz przeciwnie, osaczasz swojego faceta i próbujesz go kontrolować, żeby z góry się upewnić, że od Ciebie nie odejdzie. Całe życie obserwujemy ludzi wokół siebie i się od nich uczymy – a kiedy jesteśmy młodzi, uczymy się pewnych rzeczy bezkrytycznie. I przez to często zabieramy do dorosłego życia różne toksyczne zachowania i schematy, na które się napatrzyliśmy i które kojarzą nam się ze związkami i miłością. A potem na własnej skórze doświadczamy tego, ile te schematy potrafią zepsuć w związku. Suma doświadczeń Pierwsze związki i relacje mogą kształtować nam obraz i wyobrażenie tego jak wyglądają relacje damsko-męskie. Dlatego jeżeli Twój pierwszy chłopak Cię zdradzał, może wydawać Ci się, że każdy następny również będzie to robił. Nawet więcej, możesz podświadomie wybierać partnerów, którzy mają tendencje do zdrady… Choćby dlatego, że są podobni to faceta, którego kiedyś kochałaś. Albo dlatego, że związek z niewiernym facetem jest czymś, co już znasz i w czym mniej więcej wiesz, jak funkcjonować – paradoksalnie więc jest dla Ciebie bezpieczny, bo wiesz, czego się po nim spodziewać. Nasza psychika bywa przewrotna – często zdarza się, że w obawie przed czymś nowym i nieznanym wybieramy dobrze znane piekiełko… i dopóki sobie tego nie uświadomimy, możemy powtarzać ciągle te same związki. Nasze przeszłe doświadczenia wpływają też na to, jak sami zachowujemy się w kolejnych związkach. Przy którymś ze swoich byłych chłopaków mogłaś się nauczyć różnych niekorzystnych zachowań, które jakoś uchodziły Ci na sucho w tamtej relacji – ale kiedy próbujesz je przenosić do nowego związku, nagle zaczynają stanowić problem. Role, które przyjmujemy Relacje międzyludzkie są bardzo dynamiczne – i często na styku różniących się od siebie osobowości ludzie przyjmują wobec siebie różne role. Kiedyś nagrałam już odcinek o tym, w jakie psychologiczne gry ludzie często nieświadomie grają ze sobą w związkach. Takie gry często zaczynają się np. w trakcie konfliktów – ludzie automatycznie przyjmują wtedy wygodne dla siebie role. A to, jaką rolę przyjmujesz, może decydować o tym, jak dalej potoczy się cała sytuacja. Niektórzy na przykład bardzo lubią robić z siebie ofiary – i taką postawą prowokują partnera, automatycznie spychając go do roli tego złego. On z kolei wkurza się, że jest oskarżany – ale kiedy coś odburknie albo podniesie głos, tylko potwierdza w oczach ofiary to, że jest nie w porządku. I zamiast zmierzać ku jakiemuś rozwiązaniu, konflikt tylko się nakręca. Problem w tym, że często nie widzimy tego, że ustawiliśmy się w jakiejś z góry określonej roli – i nie zdajemy sobie sprawy, jak to dalej nakręca nas samych i naszego partnera. Jak to naprawić? KROK 1 to zdanie sobie sprawy, że nasza przeszłość, wczesne dzieciństwo, przebyte traumy, jak na przykład rozwód rodziców, czy nawet nasze poprzednie relacje są jak trupy w szafie, które niestety w pewnym momencie zaczynają coraz bardziej śmierdzieć. Może nam się wydawać, że mamy je z głowy, jednak dopóki nie zrobimy im NALEŻYTEGO POGRZEBU, to wciąż będą dawać nam się we znaki. Bardzo pomocna może okazać się psychoterapia, która pomoże rozprawić się z problemami z przeszłości. Czasami nawet jeżeli wydawało Ci się, że miałaś idealne dzieciństwo i Twojej rodzinie wszystko było super, może okazać się, że pewne zachowania, traumy czy przeżycia sprawiły, że pociąga Cię określony typ facetów, który jest totalnie niekompatybilny w związku. Zdając sobie sprawę z istnienia tych schematów, jesteśmy w stanie z nimi walczyć, ponieważ za każdym razem, kiedy spotkasz taki schemat w życiu dorosłym, będziesz umiała go nazwać i powiedzieć „nie”. KROK 2 to właśnie trenowanie w sobie zauważania tych schematów. Kiedy zaczynacie się kłócić albo kiedy coś idzie nie tak, warto się na chwilę zatrzymać i zadać sobie pytanie, jaka jest Twoja rola w tym wszystkim i skąd biorą się Twoje emocje. Bo czasem może się okazać, że one nie mają realnie nic wspólnego z tym, co Twój facet zrobił czy powiedział – tylko wynikają z jakichś Twoich własnych lęków albo szkodliwych mechanizmów, których jesteś nauczona. Trochę samoświadomości i zrozumienia samej siebie może być w związku (i w życiu!) bardzo przydatne!

dlaczego nie mogę znaleźć sobie faceta